2. Memoriał
Bartka Czajkowskiego
Bieg w ramach Ultra-Trail® Małopolska 2018
Termin: 17 czerwca 2018, godz. 10:00
Dystans: 10 km z przewyższeniami 750 +/-
Start i meta: Baza Szkoleniowo-Wypoczynkowa "Lubogoszcz", Kasinka Mała
SZCZEGÓŁY ZAPISY

O MEMORIALE

K iedy w biegu przez życie tracisz towarzysza takiego jak Bartek, zaczynasz się zastanawiać, czy całe zawody mają sens. Jeśli jednak masz dość sił aby biec dalej - dowiadujesz się jak wiele z bliskiej Ci osoby nosisz w sobie. Zaczynasz szukać tych wartości u innych i okazuje się, że jedna osoba naprawdę zmieniła świat na nieco lepszy.

Memoriał Bartka Czajkowskiego to pomysł na zgromadzenie i wspólne przeżycie historii i doświadczeń związanych z tym wyjątkowym człowiekiem. W Ultra-Trail® Małopolska spotkaliśmy ludzi z pasją, którzy swoją energię inwestują w nowe wyzwania - całkiem jak nasz przyjaciel. Lubił biegać, a najbardziej podobało mu się, kiedy trasa wiodła w górę - dosłownie i w przenośni. Góry, las i przestrzeń były dla niego najlepszym otoczeniem do złapania dystansu i spotkania z ludźmi.

Spotkajmy się, aby bawić się z bliskimi, wspominać, smucić się i cieszyć z bycia razem. Zapraszamy do udziału w wydarzeniu - możecie sprawdzić swoją formę na 10 kilometrach ścieżek najpiękniejszych lasów Małopolski. Zapraszamy z rodzinami, dziećmi, przyjaciółmi - bez kibiców nasze zmagania nie byłyby takie wyjątkowe. Postaramy się o dodatkowe atrakcje i wspólne przeżywanie wszystkiego, co ze sobą przywieziecie.

Trasa M 10 sprawdza wytrzymałość, ale jest zawsze w zasięgu Twoich możliwości. Bartek powiedziałby, że wystarczy, abyś się nie poddawał i dał z siebie ile możesz; poczuł, ile emocji czeka na mecie.


Zapraszamy,
Rodzina i Przyjaciele Bartka Czajkowskiego

O BARTKU

T rudno opowiadać o Bartku bez uśmiechu, nawet kiedy łzy napływają do oczu. Większość znających go osób zaczyna szybko wspominać własną historię z nim związaną. Zanim odszedł kilka dni po swoich 41 urodzinach zdążył zapisać ich tysiące, wszystkie przesycone zaraźliwym optymizmem i bezpośredniością, która rozbrajała nawet najbardziej nieufnych ludzi.

Energią i apetytem na życie mógłby obdzielić kilka życiorysów. Każdy pomysł prowadzący do nowego doświadczenia budził jego zainteresowanie, ciekawość świata zdawała się niewyczerpana. Stąd zapewne jego historia zawodowa, którą w młodości charakteryzował bardziej zapał niż konsekwencja. Zawsze w dobrej formie, bezproblemowo znajdujący się w każdej dyscyplinie sportu i lubiący sprawdzać swoje umiejętności, zetknął się w końcu z fizjoterapią. To zmieniło wszystko - w krótkim czasie nie było już wątpliwości, że odnalazł swoje powołanie. Nie potrzebował wiele czasu, żeby trafić na prawdziwy front zmagań o zdrowie i sprawność. W 2002 roku rozpoczął pracę w ORNR w Krzeszowicach, skupiając się na rehabilitacji neurologicznej oraz ciężkich przypadkach niepełnosprawności. Był inicjatorem nowoczesnych form terapii, opartych na indywidualnej, skoncentrowanej na wyjątkowości każdego pacjenta pracy (np. w wodzie). Osiągane postępy nie byłyby możliwe bez ujawnienia talentu, którym zapisał się tak bardzo w pamięci pacjentów. Otwartość z jaką wchodził w szczery (czasem do bólu) kontakt pozwalała mu leczyć nie tylko ciało. Pacjenci byli dla niego kimś bliskim, często przez lata po zakończeniu rehabilitacji utrzymywali więzi. Jakimś znanym tylko sobie sposobem potrafił rozśmieszyć pogrążonego w depresji chorego i zachęcić go nie tylko do ćwiczeń, ale przede wszystkim do życia.

Bartek z zapałem godnym nowicjusza poznawał nowe techniki i szlifował swoją skuteczność. Jakby było tego mało zaangażował się we wsparcie inicjatyw skupionych wokół osób niepełnosprawnych - był m.in. instruktorem Fundacji Aktywnej Rehabilitacji oraz fizjoterapeutą Polskiej Ligi Rugby na Wózkach. Wiedzy i doświadczeń nie zachowywał dla siebie, fascynacja zawodem sprawiała, że dzielił się nimi z radością oglądając efekty.

W 2009 roku współtworzył CM rehabilitanci.org.pl - był pierwszym managerem i merytorycznym “motorem” gabinetu. Budował zespół Centrum, cały czas intensywnie pracując z pacjentami. Efekty tych starań wyznaczyły jakość usług gabinetu i zaowocowały trwającą wciąż współpracą z najlepszymi lekarzami - specjalistami w dziedzinie ortopedii.
Zainresowanie sportem nie ograniczało się do ścian Centrum. Towarzyszył biegaczom w miejscach, gdzie testowali swoje możliwości (wiele z nich to prestiżowe imprezy) aż w końcu sam założył buty i ruszył na trasy całej gamy biegów. Miał słabość do biegu na Kasprowy - jeździł tam regularnie i z każdym rokiem zwiększało się grono “zarażonych” przez niego biegiem pod górę.

Czerpiąc z pracy tyle radości Bartek nigdy nie zapomniał, że nie jest ona całym życiem. Wiedział, że szczęście znajdujemy w relacjach z innymi i potrafił o nie zadbać jak mało kto. Bywał w tym zdeterminowany, nie zwracając uwagi na wymówki jakimi łatwo się zasłonić w dzisiejszym świecie. Grono najbliższych traktował jak skarb, którego nie można przecenić i wspólnie z nimi pracował na życie pełne doświadczeń i spełnienia. Troszczył się o rodzinę i wraz z Martą i synem Antonim budował ją wokół radości bycia razem.

Dopiero kiedy odszedł można zrozumieć mądrość jaką okazywał w ocenie problemów - spokojny ton i lekki uśmiech nigdy nie oznaczał lekceważenia. Raczej pewność, że wszystkie nasze przeżycia to po prostu najlepsze co możemy dostać.